piątek, 20 stycznia 2012

Klasyka w kilku wariantach: brokuły, ser i pestki słonecznika

Brokuły z serem oraz pestkami słonecznika to w zasadzie klasyka. Ser w tym przepisie bywa różny i może zmienić charakter dania – kto preferuje łagodne smaki, ten zasmakuje w serze typu gołda lub ementaler, natomiast kto woli potrawy bardziej słone, ten prawdopodobnie wybierze fetę. Niebieski ser pleśnowy to trzeci rodzaj sera, który z powodzeniem można łączyć z brokułami. Ta wersja przepisu spodoba się osobom ceniącym wyraziste połączenia.
Składniki:
·         brokuły - świeże bądź mrożone
·         pestki słonecznika (ewentualnie migdały lub płatki migdałów)
·         niebieski ser pleśniowy
Przygotowanie: pestki słonecznika uprażyć na patelni na złoty kolor, brokuły opruszyć odrobiną soli i ugotować na parze (4-5 minut), niebieski ser pleśniowy pokroić w kostkę. Wszystko razem delikatnie wymieszać.
WERSJA TWIST: Ze zmiksowanych brokułów, pestek słonecznika i niebieskiego sera pleśniowego można przygotować również smaczną i wyrazistą pastę do makaronów.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zdrowa przekąska w 4 minuty - małe marchewki (baby carrots) z parmezanem i pestkami dyni

Potrzebujesz szybkiej, zdrowej przekąski do obiadu, a tradycyjne sałatki trochę ci się przejadły? Przygotuj na parze małe marchewki, upraż na patelni pestki dyni, a wszystko razem posyp parmezanem. Mrożone marchewki "baby carrots" można kupić w wielu supermarketach i dużych sklepach. Są nieco droższe, niż tradycyjne marchewki, ale ich atrakcyjny wygląd rekompensuje drobną nadpłatę. Smakują tak samo jak duża marchew.



Składniki:
  • 1/2 paczki mrożonych małych marchewek (baby carrots)
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • 50 gram pestek dyni

Wskazówka:

Baby carrots gotować na parze 3-4 minuty. Przed ugotowaniem lekko oprószyć solą, pamietając jednak, że słony jest również parmezan.

wtorek, 13 grudnia 2011

Ziemniaki w mundurkach gotowane na parze + smaczny twarożek

W okolicach Poznania ziemniaki z twarożkiem to danie regionalne określane jako „pyry z gzikiem”. Twarożek najczęściej przyrządza się ze śmietaną, czosnkiem i szczypiorkiem. W wersji zaprezentowanej na blogu przepis został nieco zmodyfikowany, jednak (zapewniam) z korzyścią dla potrawy.















Składniki:

  • 1/2 kg ziemniaków – należy wybrać odmianę sałatkową, twardą i nie rozpadającą się
  • 30 dkg sera białego
  • 1 łyżka śmietany  18 %
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego lub oliwy z oliwek
  • 1/3 małej papryczki chilli
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • do smaku: sól, pieprz
    PRZYGOTOWANIE

    Ziemniaki: Ziemniaki pokroić na połówki i ukłożyć w naczyniu do gotowania na parze (skórką do dołu), lekko oprószyć solą z wierzchu. Pozostawić ziemniaki w naczyniu do momentu, gdy będą ugotowane (czas gotowania może się różnić w zależności od średniej wielkości ziemniaków i ich odmiany). Ugotowane ziemniaki wyłożyć na blachę i wstawić na kilka minut do mocno rozgrzanego piekarnika, tak by żółte wnętrze ziemniaków zarumieniło się.

    Twarożek: Cebulę posiekać na drobne kawałki i podsmażyć na patelni z odrobiną oleju, by uzyskała ładny, mocno rumiany kolor. Posiekać drobno papryczkę chilli. Ser biały rozdrabnić widelcem, dodać łyżkę śmietany, wsypać: zarumienioną cebulkę, chilli, suszone oregano, sól i pieprz do smaku. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną masę serową nałożyć łyżką na połówki ziemniaków.

    Rada: suszone oregano, aby uwolniło więcej swojego aromatu, należy lekko rozetrzeć w dłoniach.

    czwartek, 22 września 2011

    Kukurydza na parze

    Gotowanie na parze to jeden z najlepszych sposobów na przyrządzenie kukurydzy. Wiele osób twierdzi, że jej smak jest wtedy o niebo lepszy, niż tej wyciągniętej z wody. Po ugotowaniu kukurydzę można przyprawić masełem czosnkowym lub posypać solą i dowolnymi ulubionymi ziołami wymieszanymi z oliwą z oliwek. Niektórzy kolbę kukurydzy skrapiają również odrobiną soku z cytryny. Więcej informacji o gotowaniu kukurydzy na parze, a także o pieczeniu jej w piekarniku bądź na grillu znajduje się na blogu: Ronic Inspirujące Dodatki.

    poniedziałek, 29 sierpnia 2011

    Cukinia i kabaczek gotowane na parze


    Jeśli cukinię i kabaczka zazwyczaj gotujesz w wodzie lub w mikrofali, powinieneś wiedzieć, że zdrowszą metodą jest przygotowanie tych warzyw na parze. 

    Badania wykazują, że po przygotowaniu na parze kabaczek zachowuje wiele cennych antyoksydantów. W tym przypadku są to przede wszystkim substancje z grupy karotenoidów – dobrze wszystkim znany beta-caroten oraz mniej znane luteina i zeaksantyna (oba związki bardzo zdrowe dla oczu). Co ciekawe, nawet wcześniej zamrożone cukinie i kabaczki przygotowane na parze zachowały sporą ilość swoich cennych wartości. Koniec lata to czas, gdy cukinie i kabaczki można kupić na targu od osób, które wyhodowały je we własnym ogródku. Z dużym prawdopodobieństwem będą o one o wiele zdrowsze, niż te nabyte w sklepie. Owocnych (warzywnych) poszukiwań!

    środa, 27 lipca 2011

    Co dzieje się z minerałami w produktach gotowanych na parze?

    Legenda mówi, że podczas kolonizacji Ameryki Indianie nękani przez angielskich żołnierzy z przekornym uśmiechem wypijali wodę, w której gotował się ryż i z satysfakcją pozostawiali najeźdźcom mniej wartościową resztę. Być może Indianie intuicyjnie wyczuwali, że woda zabiera ze sobą wartości odżywcze. Te wartości to nie tylko witaminy, które podczas gotowania w wodzie znikają niemal całkowicie, ale również wiele minerałów.

    Woda wypłukuje między innymi potas, wapń, magnez, żelazo i fosfor. Ziemniaki ugotowane w wodzie zawierają aż o połowę mniej potasu, natomiast te ugotowane na parze tylko o 6% mniej. Woda wypłukuje minerały nie tylko z warzyw i ryżu, ale także z mięsa. Wartości odżywcze z mięsa rozpuszczają się w wodzie, w której jest ono gotowane. Jeśli taka woda zostanie wykorzystana na zupę, można powiedzieć, że straty witamin i minerałów są stosunkowo małe. Jeśli jednak woda zostaje wylana do zlewu, otrzymujemy niepełnowartościowy posiłek.

    Według specjalistów ubywanie minerałów jest szczególnie duże w przypadku gotowania w wodzie warzyw liściastych, na przykład szpinaku czy kapusty. Kapusta pocięta wzdłuż liści i ugotowana w sporej ilości wody traci aż 72 procent wapnia, 60 procent fosforu, a także 67 procent żelaza. Inaczej mówiąc osoba, która zjada kapustę ugotowaną w wodzie zyskuje jedynie jedną trzecią wartości odżywczych zawartych w surowym produkcie. W przypadku szpinaku dla konsumenta najważniejsze są straty żelaza, z którego szczególnie słynie to warzywo. Eksperyment wykazał, że gotowanie w wodzie spowodowało utratę aż 43 procent tego składnika ze szpinaku, tymczasem po ugotowaniu na parze strata wynosiła 25 procent.

    Danych związanych z utratą składników mineralnych w produktach jest wiele, jednak w dzisiejszym wpisie  nie chciałabym zanudzać was szczegółowymi statystykami. Jeśli jednak macie jakieś pytania związane z tematem, razem z Ronic zachęcam was do komentowania pod wpisem - Marta.

    poniedziałek, 4 lipca 2011

    Jajka gotowane na parze

    Większość osób nabywa naczynia do gotowania na parze po to, aby gotować w nich mięso i warzywa. Od czasu do czasu warto jednak spróbować czegoś innego…















     
    1.       Jajka w skorupkach
    Gotowanie jajek w skorupkach jest bardzo proste i szybkie, na początku wymaga jednak nieco wyczucia i wprawy. Jajka o temperaturze pokojowej na miękko gotują się około 7-8 minut, a na twardo około 14 minut, choć wartości te mogą się nieco zmieniać w zależności od wielkości naczynia do gotowania i ilości wody. Efekt finalny nie różni się od tego, który możemy uzyskać za pomocą gotowania w wodzie, ale tym, którzy na co dzień używają naczyń do gotowania na parze, polecamy spróbować.
    Ciekawostka: technika gotowania na parze wykorzystywana jest w specjalnych urządzeniach do gotowania na parze – jajowarach. Różnica pomiędzy naczyniem do gotowania na parze, a jajowarem polega na tym, że urządzenia te posiadają specjalne przegródki na jajka oraz odpowiednio dobrane miarki, które ułatwiają gotowanie.
    2.       Jajka bez skorupek
    Warto spróbować przygotować jajka na parze bez skorupek. Takie jajka nie obciążają nadmiernie układu trawiennego, nie przypalają się (przy zbyt długim gotowaniu mogą się przegrzać), a po za tym nie chłoną dodatkowych ilości tłuszczu. Dla urozmaicenia do jajek można wrzucić dowolnie wybrane składniki, na przykład oliwki, groszek, pomidory, czy bekon. Jajka na parze widoczne na załączonym zdjęciu podgrzane były na małych talerzykach ustawionych w naczyniu do gotowania na parze. Białka i żółtka zostały lekko zamieszane widelcem. Gdy jajka zaczynały się ścinać posypano je połówkami oliwek oraz solą i pieprzem.
    Ciekawostka: jajka gotowane na parze bez dodatków (ewentualnie z niewielką ilością masła) można podawać dzieciom powyżej 11 miesiąca życia.
    3.       Chiński sposób przygotowania jajek na parze
    Szczególny rodzaj jajek gotowanych na parze jest popularnym, tradycyjnym daniem w Chinach. Żółtka i białka ubija się do uzyskania jednolitej konsystencji, a następnie za pomocą sitka odsącza naturalną dla jajek pianę oraz dodaje odrobinę schłodzonej, przegotowanej wody. Od czasu do czasu wodę można zastąpić również bulionem lub sosem sojowym. Całość wylewa się na talerzyk i przykrywa takim samym talerzykiem od góry, bądź gotuje bez przykrycia. Do klasycznej wersji jajek gotowanych na parze dodaje się rozmaite dodatki, takie jak cebulkę, szczypiorek, mięso mielone, a w wersji bardzo bogatej nawet krewetki.