piątek, 27 stycznia 2012

Gotowanie na parze na portalu Stylzdrowia.pl

Zawsze to bardzo miło gdy blog się rozwija i jest doceniany. Miło jest mi poinformować Was, że "Gotowanie na parze" rozpoczęło współpracę z portalem http://www.stylzdrowia.pl/. Od czasu do czasu, w zakładce "Kuchnia" będą się tam pojawiać moje/nasze (Ronicowe) zdjęcia i przepisy.

Na http://www.stylzdrowia.pl/ znajdziecie także wiele lekkich i ciekawych tekstów dotyczących zdrowia, urody i emocji. Jak się okazuje o zdrowiu nie trzeba pisać wyłącznie fachowo i nudno. ;) Zapraszam serdecznie! M.

piątek, 20 stycznia 2012

Klasyka w kilku wariantach: brokuły, ser i pestki słonecznika

Brokuły z serem oraz pestkami słonecznika to w zasadzie klasyka. Ser w tym przepisie bywa różny i może zmienić charakter dania – kto preferuje łagodne smaki, ten zasmakuje w serze typu gołda lub ementaler, natomiast kto woli potrawy bardziej słone, ten prawdopodobnie wybierze fetę. Niebieski ser pleśnowy to trzeci rodzaj sera, który z powodzeniem można łączyć z brokułami. Ta wersja przepisu spodoba się osobom ceniącym wyraziste połączenia.
Składniki:
·         brokuły - świeże bądź mrożone
·         pestki słonecznika (ewentualnie migdały lub płatki migdałów)
·         niebieski ser pleśniowy
Przygotowanie: pestki słonecznika uprażyć na patelni na złoty kolor, brokuły opruszyć odrobiną soli i ugotować na parze (4-5 minut), niebieski ser pleśniowy pokroić w kostkę. Wszystko razem delikatnie wymieszać.
WERSJA TWIST: Ze zmiksowanych brokułów, pestek słonecznika i niebieskiego sera pleśniowego można przygotować również smaczną i wyrazistą pastę do makaronów.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zdrowa przekąska w 4 minuty - małe marchewki (baby carrots) z parmezanem i pestkami dyni

Potrzebujesz szybkiej, zdrowej przekąski do obiadu, a tradycyjne sałatki trochę ci się przejadły? Przygotuj na parze małe marchewki, upraż na patelni pestki dyni, a wszystko razem posyp parmezanem. Mrożone marchewki "baby carrots" można kupić w wielu supermarketach i dużych sklepach. Są nieco droższe, niż tradycyjne marchewki, ale ich atrakcyjny wygląd rekompensuje drobną nadpłatę. Smakują tak samo jak duża marchew.



Składniki:
  • 1/2 paczki mrożonych małych marchewek (baby carrots)
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • 50 gram pestek dyni

Wskazówka:

Baby carrots gotować na parze 3-4 minuty. Przed ugotowaniem lekko oprószyć solą, pamietając jednak, że słony jest również parmezan.

wtorek, 13 grudnia 2011

Ziemniaki w mundurkach gotowane na parze + smaczny twarożek

W okolicach Poznania ziemniaki z twarożkiem to danie regionalne określane jako „pyry z gzikiem”. Twarożek najczęściej przyrządza się ze śmietaną, czosnkiem i szczypiorkiem. W wersji zaprezentowanej na blogu przepis został nieco zmodyfikowany, jednak (zapewniam) z korzyścią dla potrawy.















Składniki:

  • 1/2 kg ziemniaków – należy wybrać odmianę sałatkową, twardą i nie rozpadającą się
  • 30 dkg sera białego
  • 1 łyżka śmietany  18 %
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego lub oliwy z oliwek
  • 1/3 małej papryczki chilli
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • do smaku: sól, pieprz
    PRZYGOTOWANIE

    Ziemniaki: Ziemniaki pokroić na połówki i ukłożyć w naczyniu do gotowania na parze (skórką do dołu), lekko oprószyć solą z wierzchu. Pozostawić ziemniaki w naczyniu do momentu, gdy będą ugotowane (czas gotowania może się różnić w zależności od średniej wielkości ziemniaków i ich odmiany). Ugotowane ziemniaki wyłożyć na blachę i wstawić na kilka minut do mocno rozgrzanego piekarnika, tak by żółte wnętrze ziemniaków zarumieniło się.

    Twarożek: Cebulę posiekać na drobne kawałki i podsmażyć na patelni z odrobiną oleju, by uzyskała ładny, mocno rumiany kolor. Posiekać drobno papryczkę chilli. Ser biały rozdrabnić widelcem, dodać łyżkę śmietany, wsypać: zarumienioną cebulkę, chilli, suszone oregano, sól i pieprz do smaku. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną masę serową nałożyć łyżką na połówki ziemniaków.

    Rada: suszone oregano, aby uwolniło więcej swojego aromatu, należy lekko rozetrzeć w dłoniach.

    czwartek, 22 września 2011

    Kukurydza na parze

    Gotowanie na parze to jeden z najlepszych sposobów na przyrządzenie kukurydzy. Wiele osób twierdzi, że jej smak jest wtedy o niebo lepszy, niż tej wyciągniętej z wody. Po ugotowaniu kukurydzę można przyprawić masełem czosnkowym lub posypać solą i dowolnymi ulubionymi ziołami wymieszanymi z oliwą z oliwek. Niektórzy kolbę kukurydzy skrapiają również odrobiną soku z cytryny. Więcej informacji o gotowaniu kukurydzy na parze, a także o pieczeniu jej w piekarniku bądź na grillu znajduje się na blogu: Ronic Inspirujące Dodatki.

    poniedziałek, 29 sierpnia 2011

    Cukinia i kabaczek gotowane na parze


    Jeśli cukinię i kabaczka zazwyczaj gotujesz w wodzie lub w mikrofali, powinieneś wiedzieć, że zdrowszą metodą jest przygotowanie tych warzyw na parze. 

    Badania wykazują, że po przygotowaniu na parze kabaczek zachowuje wiele cennych antyoksydantów. W tym przypadku są to przede wszystkim substancje z grupy karotenoidów – dobrze wszystkim znany beta-caroten oraz mniej znane luteina i zeaksantyna (oba związki bardzo zdrowe dla oczu). Co ciekawe, nawet wcześniej zamrożone cukinie i kabaczki przygotowane na parze zachowały sporą ilość swoich cennych wartości. Koniec lata to czas, gdy cukinie i kabaczki można kupić na targu od osób, które wyhodowały je we własnym ogródku. Z dużym prawdopodobieństwem będą o one o wiele zdrowsze, niż te nabyte w sklepie. Owocnych (warzywnych) poszukiwań!

    środa, 27 lipca 2011

    Co dzieje się z minerałami w produktach gotowanych na parze?

    Legenda mówi, że podczas kolonizacji Ameryki Indianie nękani przez angielskich żołnierzy z przekornym uśmiechem wypijali wodę, w której gotował się ryż i z satysfakcją pozostawiali najeźdźcom mniej wartościową resztę. Być może Indianie intuicyjnie wyczuwali, że woda zabiera ze sobą wartości odżywcze. Te wartości to nie tylko witaminy, które podczas gotowania w wodzie znikają niemal całkowicie, ale również wiele minerałów.

    Woda wypłukuje między innymi potas, wapń, magnez, żelazo i fosfor. Ziemniaki ugotowane w wodzie zawierają aż o połowę mniej potasu, natomiast te ugotowane na parze tylko o 6% mniej. Woda wypłukuje minerały nie tylko z warzyw i ryżu, ale także z mięsa. Wartości odżywcze z mięsa rozpuszczają się w wodzie, w której jest ono gotowane. Jeśli taka woda zostanie wykorzystana na zupę, można powiedzieć, że straty witamin i minerałów są stosunkowo małe. Jeśli jednak woda zostaje wylana do zlewu, otrzymujemy niepełnowartościowy posiłek.

    Według specjalistów ubywanie minerałów jest szczególnie duże w przypadku gotowania w wodzie warzyw liściastych, na przykład szpinaku czy kapusty. Kapusta pocięta wzdłuż liści i ugotowana w sporej ilości wody traci aż 72 procent wapnia, 60 procent fosforu, a także 67 procent żelaza. Inaczej mówiąc osoba, która zjada kapustę ugotowaną w wodzie zyskuje jedynie jedną trzecią wartości odżywczych zawartych w surowym produkcie. W przypadku szpinaku dla konsumenta najważniejsze są straty żelaza, z którego szczególnie słynie to warzywo. Eksperyment wykazał, że gotowanie w wodzie spowodowało utratę aż 43 procent tego składnika ze szpinaku, tymczasem po ugotowaniu na parze strata wynosiła 25 procent.

    Danych związanych z utratą składników mineralnych w produktach jest wiele, jednak w dzisiejszym wpisie  nie chciałabym zanudzać was szczegółowymi statystykami. Jeśli jednak macie jakieś pytania związane z tematem, razem z Ronic zachęcam was do komentowania pod wpisem - Marta.